W sezonie 2021 w japońskiej serii długodystansowej Super Taikyu pojawiła się eksperymentalna Corolla, w której Toyota umieściła silnik spalinowy zasilany wodorem w stanie gazowym. Prototypowa maszyna charakteryzowała się właściwie zerowym poziomem emisji szkodliwych spalin przy zachowaniu dynamiki i akustyki klasycznego silnika spalinowego. Był to początek szeroko zakrojonych eksperymentów z wodorem jako substancją palną.
Już w roku 2023 rozpoczęto starty z samochodami spalającymi wodór przechowywany w formie ciekłej, a przed 24-godzinnym wyścigiem Le Mans na pokazowe okrążenie Circuit de la Sarthe wyjechała prototypowa GR Corolla H2. Samochód poprowadził sam Akio Toyoda, prezes japońskiego koncernu. Jednocześnie odsłonięto nieruchomy koncept GR H2 Racing, wizję długodystansowego samochodu przyszłości, który również miałby być zasilany wodorem. Wkrótce do prac nad wodorową przyszłością Le Mans i długodystansowych mistrzostw świata dołączyły inne marki, jak Alpine czy Ligier.
W roku 2025 z okazji 40-lecia pierwszego startu Toyoty w Le Mans pokazano kolejny projekt. Był nim prototyp GR LH2 Racing, który miał służyć do testowania nowych technologii z wykorzystaniem podwozia zaadoptowanego z samochodu homologowanego w kategorii Hypercar. Do tego czasu silniki wodorowe umieszczono również w kilku innych prototypach japońskiej marki. Bazowały one na autach produkowanych seryjnie: Hilux, Hiace, GR Yaris czy Corolla Cross. Wodór pojawił się także w rajdowej GR Yaris. Razem z Yamahą przygotowano nawet wodorowe, wolnossące V8 o pojemności pięciu litrów i mocy około 450 KM, które oparto na jednostce Lexusa.
Przed kolejnym Le Mans wodorowy prototyp Toyoty był już gotowy do pierwszych jazd na oczach wielotysięcznej publiczności. W pierwszych dniach czerwca 2026 roku pokazano biało-niebieską maszynę przemianowaną na TR LH2 Racing, co było związane z restrukturyzacją wszystkich sportowych aktywności Toyoty. Kilka miesięcy wcześniej zespół Toyota Gazoo Racing został oficjalnie przemianowany na Toyota Racing - miejsce skrótu GR zajął skrót TR.
TR LH2 Racing zbudowano na bazie hybrydowego prototypu GR010 Hybrid, który od 2021 roku startował w mistrzostwach świata w topowej grupie Hypercar i który z początkiem sezonu 2026 został zastąpiony przez model TR010 Hybrid z zupełnie nową karoserią. Fabryczny zespół Toyoty triumfował z GR010 Hybrid w Le Mans dwa razy i zdobył kilka tytułów mistrzowskich World Endurance Championship wśród kierowców i konstruktorów.
Wyścigowy prototyp klasy Hypercar zasilało podwójnie turbodoładowane, benzynowe V6 o pojemności 3,5 litra oraz dwa silniki elektryczne - cały system zapewniał napęd obu osi, z którego można było korzystać tylko w określonych warunkach. Przepisy długodystansowych mistrzostw świata ograniczały maksymalną moc auta do 707 koni mechanicznych i wyznaczały jego minimalną masę własną na poziomie 1030 kilogramów.
Model TR LH2 Racing o długości około 5,1 metra zdradza związki z Hypercarem przede wszystkim w tylnej części karoserii. Zupełnie nowy przód stara się z kolei nawiązać do samochodów Toyoty produkowanych seryjnie. Co kryje się pod spodem, jak to wszystko działa i do czego prowadzi? To tajemnica Toyoty, która pracuje jednocześnie nad infrastrukturą niezbędną do produkcji wodoru oraz jego dystrybucji i tankowania w warunkach wyścigowych oraz codziennego użytkowania. W tym drugim przypadku technologia zdążyła już wyjść między ludzi, ale w zupełnie innej formie: już w 2014 na rynek trafiła elektryczna limuzyna Mirai z wodorowymi ogniwami paliwowymi.
Wiadomo, że w TR LH2 Racing silnik spalinowy ma pracować w dalszym ciągu w hybrydowym systemie, a nie samodzielnie. Wodór ma być przechowywany w stanie ciekłym, co czego konieczne jest utrzymanie wyjątkowo niskich temperatur (wodór skrapla się w temperaturze poniżej minus 253 stopni Celsjusza). Zaletą tak magazynowanego paliwa ma być większa gęstość energetyczna, a tym samym większy zasięg samochodu, większa dowolność w konstrukcji i kształtach zbiornika paliwa oraz znacznie mniejsze ciśnienie przechowywania.
Toyota TR LH2 Racing wyjechała na pierwsze publiczne jazdy na Circuit de la Sarthe w czwartek, na kilka dni przed startem 24-godzinnego Le Mans. W sobotę, w dniu startu wyścigu, prototyp wyjechał na francuski tor ponownie. Samochód poprowadził Kazuki Nakajima, wice prezes oddziału Toyota Racing, który zakończył karierę kierowcy wyścigowego z końcem 2021 roku (na koncie między innymi tytuły mistrzowskie Super Formula, World Endurance Championship i trzy wygrane w Le Mans).
Tekst: Przemysław Rosołowski
Ostatnia aktualizacja: 13.06.2026






























