Super Veloce - dosłownie "super szybki" - to pojęcie, które do słownika super samochodów na początku lat siedemdziesiątych wprowadziło Lamborghini. Oznaczenie SV otrzymała ostatnia ewolucja modelu Miura, po którym pojawił się Countach. Na kolejne SV trzeba było czekać prawie ćwierć wieku: w połowie lat dziewięćdziesiątych oznaczenie Super Veloce wróciło do Diablo. Od tego momentu SV zostało stałym punktem programu topowych modeli Lamborghini.
Jeszcze przed końcem stulecia, w okresie przejęcia marki przez grupę Volkswagena, próbowano sił z Diablo SV Roadsterem, który powstał tylko w dwóch egzemplarzach. Po modernizacjach przyszło na świat kolejne Diablo SV, którego moc podniesiono do 530 koni mechanicznych. Dziesięć lat po jego debiucie gotowe było 670-konne Murcielago LP670-4 SV, a już sześć lat później zadebiutował 750-konny Aventador LP750-4 SV, po którym poprzeczkę podniósł 770-konny Aventador SVJ. W roku 2023 na rynek weszło przeszło tysiąckonne Revuleto z napędem hybrydowym. Odmiana Super Veloce była gotowa już latem 2026 roku, zanim Revuelto potrzebowało pierwszych modernizacji czy znalazło odwagę na zrzucenie dachu. W tak krótkim czasie od premiery bazowego modelu nie debiutowało żadne z wcześniejszych SV.
Przepis na kolejne Super Veloce był prosty i sprawdzony: odczuwalny przyrost mocy układu napędowego, podwozie podrasowane z myślą o jeździe torowej, nowe elementy aerodynamiczne i kuracja odchudzająca. Suma zysków w każdym obszarze prowadzi do jeszcze bardziej wyśrubowanych osiągów i jeszcze bardziej precyzyjnego prowadzenia, co może odbijać się na komforcie codziennego użytkowania. Suma zysków prowadzi do najmocniejszego i najszybszego drogowego Lamborghini w historii marki.
Revuelto SV sięga po szereg rozwiązań rodem z samochodów wyścigowych: zwiększony docisk i przyczepność, przeprojektowane zawieszenie z regulowanymi amortyzatorami pasywnymi wzorowanymi na samochodach kategorii GT3, tarcze hamulcowe ze spieków węglowo-ceramicznych CCM-R Plus o średnicy aż 420 milimetrów na przedniej osi i 410 milimetrów na tylnej, które wzorowane były na technologii prosto z Formuły 1, mocowane centralnie felgi w nowym systemie Monolocker, specjalne ogumienie Bridgestone Potenza Race R typu semi-slick (w opcji Bridgestone Potenza Sport do codziennej jazdy lub zimowe Bridgestone Blizzak LM005), zwiększona zawartość elementów wykonanych z karbonu oraz lekkie siedzenia Race Seats z włókien węglowych, które można wymieniać na lepiej wyścielone fotele Sport Seats, które sprawdzą się w dłuższych podróżach.
Nowa aerodynamika w przypadku Revuelto SV sprowadza się przede wszystkim do przedniego pasa z powiększonymi wlotami powietrza i wydłużonym splitterem oraz dużego skrzydła z tyłu z klapą Gurney'a, które pracuje w nieruchomej pozycji. Względem zwykłego Revuelto docisk aerodynamiczny miał wzrosnąć aż o 80% przy stosunku docisku do oporu aerodynamicznego poprawionym o 60%. Zwiększona skuteczność układów chłodzenia sprowadza się przede wszystkim do opieki nad temperaturą hamulców, które na torze wyścigowym będą szczególnie wysilone.
Po raz pierwszy w Super Veloce moc silnika spalinowego nie uległa zwiększeniu. Wolnossące V12 o pojemności 6,5 litra kręci się do 9,5 tysiąca obrotów na minutę i dostarcza 825 koni mechanicznych oraz 725 niutonometrów. Motor pracuje w układzie hybrydowym z 8-stopniową, dwusprzęgłową skrzynią biegów, mechanizmem różnicowym o ograniczonym poślizgu, trzema silnikami elektrycznymi i powiększonym akumulatorem litowo-jonowym. To właśnie w przypadku akumulatora można mówić o największych różnicach względem zwykłego Revuelto.
Przednią oś napędzają niezależnie dwa silniki elektryczne o strumieniu osiowym. Trzeci silnik, motor o strumieniu promieniowym, połączony jest ze skrzynią biegów. Akumulator powiększono z 3,8 do 7,3 kilowatogodzin, co daje największe zyski. Znacznie większy akumulator pozwala na znacznie dłuższe korzystanie z pełnego potencjału maszyny. Maksymalna moc hybrydowego układu napędowego SV sięga 1065 koni mechanicznych - to o 50 KM więcej, niż w Revuelto. Maksymalny moment obrotowy, rozprowadzany odpowiednio pomiędzy wszystkie cztery koła, dochodzi według kalkulacji Lamborghini aż do 1425 niutonometrów.
Na kierownicy SV pojawił się nowy przełącznik, który aktywuje nowy tryb jazdy - Pilota. Tryb ten nastawiony jest na potęgowanie wrażeń z jazdy i utrzymanie powtarzalnych osiągów. Standardem pozostają tryby Strada, Sport oraz Corsa. Kolejną nowością w Revuelto jest umieszczony blisko środka ciężkości samochodu czujnik 6D, który kilka miesięcy wcześniej zadebiutował w kolekcjonerskim super coupe Fenomeno. Monitoruje on przeciążenia działające we wszystkich kierunkach i pozwala na przykład na precyzyjne sterowanie pracą układu hamulcowego czy kontroli trakcji oraz przewidywanie zachowania się samochodu.
Zbudowane na węglowym monokoku Revuelto SV waży na sucho 1772 kilogramów, z których 57% rozkłada się na tylnej osi. To właściwie tyle samo, co w zwykłym Revuelto, ale SV nie udało się namacalnie schudnąć przez większe akumulatory. Z włókien węglowych wykonano większość paneli karoserii, drzwi są z aluminium, a przedni i tylny zderzak z tworzyw termoplastycznych.
Sprint od zera do setki spadł do 2,4 sekundy, sprint od zera do dwustu kilometrów na godzinę zredukowano z siedmiu do 6,7 sekundy. Droga hamowania z dwustu kilometrów na godzinę wynosi zaledwie 110 metrów. Prędkość maksymalna: ponad 345 kilometrów na godzinę.
Samochód będzie można zamówić w kolorowym malowaniu z kontrastującymi detalami oraz napisem SV na tylnych nadkolach, lub w stonowanej wersji, w której nie znajdziemy niczego podobnego. W środku uwagę zwracać będą surowe boki drzwi z odsłoniętych włókien węglowych oraz nowe elementy graficzne systemów multimedialnych i cyfrowych zegarów. Jedną z opcji będzie nagłośnienie marki Sonus Faber.
Tuż przed swoją światową premierą Revuelto SV zostało wysłane na tor wyścigowy Hockenheimring, na którym pobiło rekord okrążenia wśród samochodów seryjnych: jedna minuta i 41,6 sekundy. Produkcja piątej maszyny Lamborghini w linii Super Veloce będzie limitowana do 1963 egzemplarzy - to oczywiście nawiązanie do roku założenia Automobili Lamborghini w Sant'Agana Bolognese.
Tekst: Przemysław Rosołowski
Ostatnia aktualizacja: 17.08.2026






























