W roku 2014 po kilku latach negocjacji i inwestycji grupa Fiata stała się właścicielem amerykańskiego Chryslera, który jeszcze siedem lat wcześniej tworzył jeden szczęśliwy koncern z Daimler-Benzem. Nowy gigant przyjął szyld Fiat Chrysler Automobiles, pod którym zebrano kilkanaście różnych marek z Europy i Ameryki Północnej.
Nowy sojusz zawiązano już na początku 2009 roku, kiedy to przygotowano plan przejęcia pierwszych udziałów w Chryslerze przez Fiata. Rozpoczęta transformacja powiodła od razu do wymiany technologii i linii modelowej, co doprowadziło do pojawienia się kilku amerykańskich aut pod markami europejskimi. U Fiata pojawiły się modele będące klonami aut Dodge'a, a Lancia, na którą najwyraźniej brakowało pomysłu, stała się w połowie kalką Chryslera. W roku 2012 miała w swoim katalogu sześć różnych modeli, ale tylko trzy z nich miało włoskie korzenie (Ypsilon, Delta oraz Musa).
Chryslerami ze znaczkami Lancii miały zostać przede wszystkim duże limuzyny oraz minivan. Pod klasyczną nazwą Thema z lat osiemdziesiątych pojawił się ponad pięciometrowy Chrysler 300. Taką Themę można było dostać między innymi z napędem obu osi i widlastą szóstką o mocy blisko 290 koni mechanicznych. Na minivana wybrano sprawdzonego Grand Voyagera, który poda marką Lancia zmienił się z jakiegoś powodu w Voyagera. Chrysler 200 jako limuzyna i kabriolet miał przeobrazić się w nową Flavię. To historyczna nazwa, która pojawiła się u Lancii w pierwszej połowie lat sześćdziesiątych.
Amerykańskie Lancie zadebiutowały za jednym zamachem na salonie samochodowym w Genewie w końcówce lutego 2011 roku i wzbudziły bardzo mieszane uczucia. Najlepiej przyjęła się Thema. Praktyczny Voyager też znalazł miejsce dla siebie. Flavia, która została wtedy pokazana jeszcze jako koncepty dwóch wersji nadwoziowych, nie pasowała do układanki i wersja gotowa na rynek zadebiutowała jesienią. Plany sprzedaży sedana zostały porzucone i miłośnikom marki z Turynu został zaproponowany wyłącznie kabriolet, wyłącznie z kierownicą po lewej stronie.
Flavia nie miała bezpośredniego przodka, o którego wskazanie nie pokusili się nawet najwięksi myśliciele grupy Fiat Chrysler Automobiles. Na siłę w tej roli można by widzieć Kappę Coupe, która raczej nie byłaby zadowolona. Samochód o długości prawie pięciu metrów mieścił pod gołym niebem lub składanym dachem cztery dorosłe osoby. Pod względem technologicznym wydawał się być bardzo na czasie: Chrysler 200 pojawił się na amerykańskim rynku w 2010 roku i bazował na platformie z większego sedana serii 300.
Lancia oprócz przyklejenia własnego znaczka zajęła się podniesieniem standardu wnętrza, do którego wykończenia zaproszono między innymi firmę Poltrona Frau, specjalistów od skórzanych obić. Razem z nią przygotowano edycję specjalną Red Carpet z wykończeniem w kolorze czerwonym i białą karoserią. Z zewnątrz auta zmieniły się światła, felgi oraz różne detale. W środku przeprojektowano konsolę i zmieniono kierownicę. Model oferowano w jednej wersji wyposażenia, która miała prawie wszystko: kontrola stabilizacji, najnowszy ABS, cztery poduszki powietrzne, aktywne w razie wypadku zagłówki, system multimedialny Uconnect z 6,5-calowym ekranem dotykowym, system audio Boston Acoustics, 18-calowe felgi, tyle światła w technologii LED oraz miękki dach w kolorze czarnym lub beżowym. Bagażnik z tyłu z podniesionym dachem miał 377 litry pojemności, po jego złożeniu malał do 198 litrów. Automatyczne składanie i rozkładanie dachu zajmowało niecałe pół minuty.
Razem z amerykańskim Moparem przygotowano szereg opcjonalnych akcesoriów. Były to m.in. felgi o nowym wzorze, dodatkowe oświetlenie kabiny, hak do holowania, stojak na rowery, czujniki parkowania oraz dodatkowe zabezpieczenia przed kradzieżą. Lancia z europejskimi partnerami przyszykowała również uszyty na miarę zestaw bagażowy, firmowe koszulki z grafikami przedstawiającymi jej zabytkowe modele oraz kurtki.
Chryslera 200 na rodzimym rynku można było spotkać z silnikami V6 oraz rzędową, aluminiową czwórką z rodziny WGE (World Gasoline Engine). Dla Fulvii przewidziano tylko mniejszy motor. Była to 4-cylindrowa, wolnossąca jednostka o pojemności prawie 2,4 litra, która była znana również z innych modeli Chryslera, Dodge'a oraz Jeepa. Benzynowy silnik współpracował z automatem o sześciu biegach z sekwencyjnym trybem Autostick i napędzał koła przednie. Moc 170 koni mechanicznych rozwijana była przy sześciu tysiącach obrotów na minutę. Przy 4,5 tysiącach obrotów pojawiał się maksymalny moment obrotowy: 220 niutonometrów. Kabriolet nigdzie się nie spieszył: masa własna blisko 1,9 tony, od zera do setki w niecałe jedenaście sekund i prędkość maksymalna 195 kilometrów na godzinę.
Flavię sprzedawano tylko do 2014 roku i zakończono jej rozprowadzanie po wycofaniu się Chryslera z rynków europejskich. W tym samym czasie taki sam los spotkał Themę, a kilka lat później Voyagera. Flavię produkowano w fabryce Sterling Heights w Michigan w USA. Samochód adresowany był przede wszystkim do managerów, prezesów czy właścicieli firm i oferowany w różnych formach fabrycznego finansowania. Nieudany eksperyment z kabrioletem zakończył się po sprzedaży jedynie około 1,2 tysiąca egzemplarzy. W roku 2017 Lancia zniknęła z rynków europejskich i ograniczyła się do jednego modelu, malucha Ypsilon, który cieszył się nadal ogromną popularnością we Włoszech.
Tekst: Przemysław Rosołowski
Ostatnia aktualizacja: 05.01.2026






























