
Grand Prix Bahrajnu - Wyścig w Malezji
Za nami jest już szesnaste grand prix siedemdziesiątego siódmego sezonu Formuły 1. To wyścig, którego na początku roku nikt się nie spodziewał: GP Bahrajnu... przeniesione do Malezji na tor w miejscowości Sepang. Mistrzostwa świata ostatni raz odwiedziły to miejsce w 2017 roku, co oznaczało, że dla większości kierowców było to zupełnie nowe wyzwanie.
Trwający nieprzerwanie od lutego konflikt na Bliskim Wschodzie sprawił, że z kalendarza Formuły 1 zniknęły wiosenne wyścigi w Bahrajnie i Arabii Saudyjskiej (wczoraj potwierdzono, że sezon mają rzeczywiście zakończyć wyścigi w Katarze i Abu Dhabi, które stały cały czas pod znakami zapytania). W przypadku Bahrajnu znaleziono nietypowe rozwiązanie: wyścig przeniesiono do odległego o blisko sześć tysięcy kilometrów Sepang International Circuit w Malezji. W latach 1999-2017 odbywało się tu Grand Prix Malezji, w którym z dzisiejszej stawki wygrywali Verstappen, Hamilton oraz Alonso. Wśród wszystkich dwudziestu dwóch kierowców z 5,54-kilometrowym torem w Sepang doświadczenie miało tylko dziesięciu z nich. Pierwszy wyścig Formuły 1 swojej karierze właśnie tutaj za kierownicą bolidu Toro Rosso zaliczył w 2017 roku Gasly, który jeździ obecnie dla Alpine.
Wizycie w Malezji mistrzostwom świata towarzyszył tylko lokalny, uruchomiony w tym roku puchar Formula Trophy Malaysia z bolidami Tatuusa typu F4, co oznaczało znacznie mniejsze wykorzystanie i nagumowanie toru, niż zwykle. Do akcji wkroczyły kolejne modernizacje, szczególnie u Mercedesa-AMG, który liczył na wypracowanie wyraźnej przewagi nad rywalami. W pierwszych treningach najszybszy był Verstappen w Red Bullu przed Russellem w Mercedesie-AMG i Hadjarem w drugim Red Bullu, na którego czekała kara za wymianę elementów układu napędowego ponad dozwolone limity. Tabelę drugiej sesji treningowej otwierał Leclerc w Ferrari, za którym uplasowali się Hadjar i Norris w McLarenie. W trzecich i ostatnich treningach najszybszy był Antonelli w Mercedesie-AMG, za którym wylądowali Verstappen i Hadjar.
W sobotnich kwalifikacjach, w których przyczepność nieużywanego od kilku godzin toru wzrastała praktycznie z każdym okrążeniem, już po pierwszej sesji odpadli obaj zawodnicy Cadillaca, obaj zawodnicy Haasa, Albon w Willimasie oraz Hulkenberg w Audi. Po kolejnej sesji odpadli obaj kierowcy Aston Martina, którzy znaleźli się w Q2 pierwszy raz w tym roku (45-letni Alonso potwierdził kilka dni temu, że zostaje w Formule 1 na sezon 2027), obaj kierowcy Racing Bulls, Colapinto w Alpine oraz Sainz w Williamsie. Pole position z przewagą 0,298 sekundy zdobył Verstappen w Red Bullu (pierwsze pole position kierowcy w tym roku). Kolejne pola startowe wywalczyli: Hamilton w Ferrari, Antonelli w Mercedesie-AMG, Leclerc w Ferrari, Norris i Piastri w McLarenach, Russell w Mercedesie-AMG, Hadjar w Red Bullu (po karze cofnięcia o pięć pozycji), Gasly w Alpine oraz Bortoleto w Haasie.
Grand Prix Bahrajnu w Malezji miało rozpocząć się tuż po godzinie dziewiątej rano czasu polskiego w niedzielę i jakieś cztery godziny przed zachodem Słońca w Malezji. Strefa klimatu równikowego przywitała wszystkich zgodnie ze standardami tej części świata: na kilkadziesiąt minut przed startem wyścigu padał deszcz. Deszcz, który tylko przybierał na sile i któremu towarzyszyły w oddali pojedyncze pioruny. Start o wyznaczonej porze w takich warunkach nie był możliwy, przesunięto go w sumie o ponad czterdzieści minut, po których wszyscy ruszyli na okrążenie formujące za samochodem bezpieczeństwa. Deszcz praktycznie ustąpił i wszyscy sięgnęli po ogumienie przejściowe. Nie wszystkim udało się utrzymać na torze: Hadjar przeleciał przez żwirowe pobocze, ale udało mu się wrócić na właściwą pozycję. Problemy z utrzymaniem linii jazdy miał również Lawson. I na tym nie koniec...
Problemy na okrążeniu formującym miał również Verstappen, którego bolid od początku miał kaprysy. Jeszcze większe zmartwienia miał Hamilton, którego Ferrari straciło wigor, zostało z tyłu i w końcu zatrzymało się na prostej startowej! Po chwili takich przypadków było jeszcze więcej. Na torze zapanował chaos, niektórzy wyprzedzali, niektórzy się wstrzymali, niektórzy zwolnili niemal do zatrzymania. Niektórzy zostali właściwie zdublowani! Głównym sprawcą zamieszania było... oprogramowanie układów napędowych i panujące przepisy. Wyczerpano zapasy energii elektrycznej, odcięto drogę do rozkręcenia turbosprężarek i zostawiono bolidy właściwie bez mocy. Czerwone flagi: procedura startowa została przerwana, wszyscy wrócili do alei serwisowej i opuścili swoje maszyny, które musiały przejść aktualizację oprogramowania. To dało kolejne minuty na przeschnięcie toru. Start wyścigu przesunął się w sumie o ponad dziewięćdziesiąt pięć minut. Po powrocie na tor za samochodem bezpieczeństwa przeprowadzono standardowy start spod świateł z ustawieniem według kolejności wynikającej z kwalifikacji i nałożonych kar. Można było pokusić się o slicki, ale nie wszyscy się na to odważyli.
W pierwszej dziesiątce na slickach byli obaj kierowcy Ferrari, obaj kierowcy McLarena i Bortoleto. Na slickach z toru podczas okrążenia formującego wyleciał Gasly. Okrążenie 2 z 55: kolejne okrążenie formujące za samochodem bezpieczeństwa. Do mechaników po ogumienie przejściowe zjeżdżają Perez, Piastri i Bortoleto. Ustawienie na gridzie, czerwone światła, odliczanie, zielone, start! Fatalny start Verstappena, na prowadzenie wychodzi Antonelli przed Russellem. Siedem pozycji zdobywa Sainz, jedenaście Albon, trzynaście Lindblad! Wszyscy na slickach spadają poza pierwszą dziesiątkę, przedostatni jest Leclerc. Okrążenie 4: Leclerc zjeżdża do mechaników po ogumienie przejściowe i nowe przednie skrzydło, które zostało uszkodzone po kontakcie z Hulkenbergiem. Ocon walczy z Albomen o miejsce siódme, o miejsce czwarte walczą Lawson i Hadjar. Piastri jest dziesiąty, Norris piętnasty. Siedemnasty jest Hamilton, który decyduje się zostać na slickach. Prawie cała stawka wywrócona jest do góry nogami!
Okrążenie 6 z 55: Verstappen wyprzedza Russella i awansuje na miejsce drugie. Żółte flagi na kilka sekund: sprzątanie toru. Ocon po wyprzedzeniu Sainza awansuje na miejsce szóste, Hadjar wyprzedza Lawsona i awansuje na miejsce czwarte, Leclerc wyprzedza Hamiltona, a później Alonso. Tor jest cały czas mokry. Okrążenie 9: Antonelli popełnia błąd, Verstappen jest już tylko ułamek sekundy za nim. Na pit stop zjeżdża Hulkenberg, który dostaje slicki. Wygląda na to, że czas ogumienia przejściowego dobiega końca. Żółte flagi i samochód bezpieczeństwa: poza tor wyleciał Bottas, który utknął w żwirowym poboczu! To czas na wymianę ogumienia. Antonelli utrzymuje się przed Verstappenem. Perez zalicza już trzeci postój. Nie zatrzymuje się tylko Hamilton, który jest piętnasty. Kilku kierowców, w tym Lawson na miejscu czwartym i Norris na szesnastym, jedzie teraz na gumach hard. Koniec okrążenia 12: samochód bezpieczeństwa opuszcza tor.
Okrążenie 13: po kilku zakrętach bok w bok na prowadzenie wraca Verstappen! Z sytuacji korzysta Russell, który awansuje na miejsce drugie, Antonelli spada na trzecie. Żółte flagi: Sainz spada w tle na miejsce osiemnaste (kolizja z Bortoleto, który dostaje później karę dziesięciu sekund). Hamilton zdobywa pozycje, jest jedenasty. W jego ślady idą Norris i Leclerc. Okrążenie 16: pit stop Bortoleto, Hamilton w pierwszej dziesiątce, po wyprzedzeniu Hulkenberga awansuje na miejsce dziewiąte. Przewaga Verstappena nad Russellem rośnie do prawie dwóch sekund. Okrążenie 18: to już ponad trzy sekundy. Okrążenie 19: Piastri traci miejsce ósme na rzecz Hamiltona. Okrążenie 21: Antonelli wyprzedza Russella i awansuje na miejsce drugie, do lidera ma prawie 4,5 sekundy straty. Szósty jest Hamilton, który zostawił w tyle Lindblada i Ocona. Okrążenie 22: Hamilton, który jako jedyny nie zatrzymywał się ani razu, wyprzedza Lawsona i awansuje na miejsce piąte.
Okrążenie 23: Leclerc po wyprzedzeniu Hulkenberga awansuje do pierwszej dziesiątki. Kolejny do wyprzedzenia jest Lindblad, który spada na miejsce dziesiąte. Okrążenie 25: Lindblada wyprzedza Norris. Błąd Antonelli'ego, przewaga Verstappena rośnie: osiem sekund. Okrążenie 27: Piastri wyprzedza Ocona i awansuje na miejsce siódme. Później Ocona wyprzedza także Leclerc. Okrążenie 29: Norris wyprzedza Ocona, na pit stop zjeżdża między innymi Leclerc. Okrążenie 30: Piastri wyprzedza Lawsona, do pierwszej dziesiątki między postojami rywali wskakuje chwilowo Alonso. Okrążenie 32: postoje Hamiltona i Hadjara. Następna w kolejce do postojów była pierwsza trójka. Przewaga Verstappena przekraczała już dziesięć sekund. Hamilton, u którego zamieniono ogumienie soft na nowy zestaw medium nie był zadowolony z tego, jak teraz prowadziło się jego Ferrari. Okrążenie 35: pit stop Norrisa, który spada na miejsce dziewiąte za drugiego kierowcę McLarena.
Okrążenie 40: oba McLareny zdobyły jeszcze po jednej pozycji, za nimi gonią dwie maszyny Racing Bulls, przed nimi uciekają dwa bolidy Ferrari. Alonso wyprzedza Lindblada i awansuje na miejsce dziesiąte do strefy punktowej, w której w tym roku kończył do tej pory tylko w przypadku dwóch grand prix. Okrążenie 43: żółte flagi i VSC. Poza torem zatrzymał się Williams prowadzony przez Albona, w którym zawiodła skrzynia biegów. Na postój zjeżdża Verstappen, który spada na miejsce drugie. W jego ślady idą Hamilton oraz Leclerc. Okrążenie później do mechaników zjeżdżają obaj kierowcy Mercedesa-AMG oraz Hadjar, Verstappen wraca na prowadzenie. Okrążenie 46: pit stop McLarenów, które lądują na miejscach siódmym i ósmym. Na tor wyjeżdża ponownie samochód bezpieczeństwa, który spędza w pracy kilka długich okrążeń.
Okrążenie 50, cały czas za samochodem bezpieczeństwa: na bok zjeżdża Russell, w którego Mercedesie-AMG zawiódł najprawdopodobniej układ napędowy! To koniec wyścigu dla brytyjskiego kierowcy (to już trzecie DNF w tym roku). Chwilę później poza torem przez żwirowe pobocze przebija się Norris, który został zaskoczony wolno jadącymi samochodami na pierwszym zakręcie. Kierowca McLarena spada na miejsce jedenaste. Koniec okrążenia 51 z 55: samochód bezpieczeństwa opuszcza tor. Okrążenie 52: Piastri traci szóste miejsce na rzecz Lawsona, ale po chwili je odzyskuje. Norris wyprzedza Lindblada i wraca do pierwszej dziesiątki. Okrążenie 53: Hamilton po wyprzedzeniu Hadjara awansuje na podium. Później Hadjara wyprzedza także Leclerc.
Grand Prix Bahrajnu w Malezji zakończyło się pewną wygraną Maxa Verstappena w Red Bullu. Była to pierwsza wygrana 4-krotnego mistrza świata w tym roku i pierwsza wygrana Red Bulla z układem napędowym własnej konstrukcji, do którego powstania przykładał się również Ford. Kolejne pozycje zajęli: Antonelli w Mercedesie-AMG, Hamilton i Leclerc w maszynach Ferrari, Hadjar w Red Bullu, Piastri w McLarenie, Lawson z Racing Bulls, Alonso w Aston Martinie (najlepszy wynik kierowcy i zespołu w tym roku), Norris w McLarenie oraz Lindblad z Racing Bulls. Na siedem grand prix przed końcem sezonu Antonelli powiększył przewagę w klasyfikacji generalnej nad Russellem z 66 do 84 punktów (w takim tempie i przy pechu rywali może zostać mistrzem świata jeszcze w tym miesiącu). Przewaga Mercedesa-AMG nad Ferrari zmalała ze 160 do 151 punktów. Kolejne wyścigi będą miały miejsce już w najbliższy weekend: w sobotę sprint, a w niedzielę GP Singapuru.
| Klasyfikacja generalna kierowców - top 5 | ||
|---|---|---|
| Kimi Antonelli (Mercedes-AMG) | 320 pkt. | |
| George Russell (Mercedes-AMG) | 236 pkt. | |
| Lewis Hamilton (Ferrari) | 214 pkt. | |
| Charles Leclerc (Ferrari) | 191 pkt. | |
| Lando Norris (McLaren) | 188 pkt. | |
| Klasyfikacja generalna konstruktorów - top 5 | ||
|---|---|---|
| Mercedes-AMG | 556 pkt. | |
| Ferrari | 405 pkt. | |
| McLaren | 316 pkt. | |
| Red Bull Racing | 298 pkt. | |
| Racing Bulls | 90 pkt. | |



















