
Porsche Mission S - Strategiczna perspektywa
Porsche w ciągu minionych kilkunastu miesięcy przemeblowało swoje struktury, prześwietliło wszystkie inwestycje i pozbyło się m.in. udziałów w Rimacu-Bugatti i w końcu narysowało nowy plan strategiczny na kolejne dziesięć lat, w którym znalazł się sportowy model z wyższej półki. Obietnicę budowy maszyny sportowej czystej krwi podkreśla koncept Mission S.
Od elektrycznego Caymana i Boxstera nie ma już odwrotu, ale elektrycznego spadkobiercy 918 Spydera, na którego kilka lat temu apetyty rozbudził koncept Mission X, się nie doczekaliśmy. Z czasem okazało się, że rynek super sportowych elektryków jest niszą w niszy, a Porsche z finansowego punktu widzenia miało znacznie bardziej palące tematy. Niemiecka marka, która z perspektywy czasu podjęła kilka chybionych decyzji, chce wrócić do swoich korzeni i sportowych samochodów czystej krwi. Właśnie taki jest koncept Mission S, który zwiastuje coś, czego w ofercie Porsche jeszcze nie było. Super coupe stoi stopień wyżej od rodziny 911, ale nie pozuje na limitowanego hypercara, który dostępny będzie tylko nielicznym. To zwiastun zupełnie nowego modelu, który ma trafić do oferty Porsche na stałe!
Mission S jest jednoznacznie rozpoznawalne jako Porsche. A do tego czerpie pełnymi garściami z wielkiego dorobku marki: od nawiązań stylistycznych do drogowych 928 i 959 czy wyścigowych 917 i 911 GT1 po pozowanie na premierę dla tle panoramy Manhannatu, na tle której w 1953 roku na oficjalnych fotografiach pokazano światu model 550 Spyder. Znaki szczególne: wlot powietrza na dachu, wentylator nad komorą centralnie umieszczonego silnika, głęboko wcięte felgi i białe malowanie, które ma nawiązywać do tradycji Porsche Motorsport. W środku nie znajdziemy wielkich ekranów. Jest tu prosta kierownica, duża dźwignia zmiany trybu pracy dwusprzęgłowej skrzyni biegów, szereg fizycznych przełączników, zestaw okrągłych, cyfrowych zegarów z analogowym obrotomierzem, fotele ze zintegrowanymi pasami bezpieczeństwa oraz chowany magnetyczny uchwyt na naszego smarfona.
Mission S jeździ i grzmi dostojnie z czterech końcówek wydechu, ale Porsche nie dzieli się na razie z nikim detalami technicznymi. Nieoficjalnie mówi się, że specjalnie dla przyszłego modelu przygotowywany jest zupełnie nowy boxer o ośmiu cylindrach. Porsche i jego kierowcy obcowali z takim formatem ostatnim razem pod koniec lat sześćdziesiątych, przede wszystkim w samochodach wyścigowych. Nowy model, którego zwiastunem jest Mission S, przygotowywany jest w ramach strategicznej reorganizacji "Sportwagenschmiede '35". Na tej samej ścieżce powstają elektryczne modele 718 Cayman i 718 Boxster, które mają być gotowe w przyszłym roku, zupełnie nowy SUV segmentu B o napędzie spalinowym i hybrydowym, który ma być pokazany w roku 2028 oraz nowe "szczególnie emocjonujące" odmiany 911. Nowa strategia przewiduje również zaciśnięcie więzi z Audi i wykorzystanie wspólnych platform (Premium Platform Electric oraz Premium Platform Combustion).
Tekst: AutoGEN.pl. Źródło/zdjęcia: Porsche. Porsche Mission S na forumPorsche Mission S - prezentacjaSubskrybuj kanał RSS aktualnościSkomentuj na forum


















