Wesprzyj utrzymanie i rozwój strony: Postaw kawę na buycoffee.to Przybij piątkę na suppi.pl
Aktualności

Lamborghini Diablo - Nosiciel W16 i V16

Gdy w drugiej połowie lat dziewięćdziesiątych do grupy Volkswagena razem z innymi markami zostało wciągnięte Bugatti było jasne, że samochodowy świat ulegnie wkrótce wielkiej zmianie. Przed narodzinami 1001-konnego Veyrona trzeba było jednak zacząć od czegoś innego. Pod nóż poszło Lamborghini Diablo, w którym znalazły się prototypowe silniki W16... oraz V16!?

Bugatti Veyron był jednym z najambitniejszych przedsięwzięć w historii Volkswagena, który w drugiej połowie lat dziewięćdziesiątych oprócz Bugatti przejął również Lamborgnini i Bentley'a. Pierwsze koncepty przyszłego Bugatti, najpierw z wolnossącym silnikiem W18, pojawiły się jeszcze przed nowym stuleciem. W roku 2005 zadebiutował Veyron gotowy do produkcji seryjnej: poczwórnie turbodoładowane W16 o pojemności ośmiu litrów, dokładnie 1001 koni mechanicznych i rekordowa prędkość maksymalna 407 kilometrów na godzinę! Dziś nie robi to już tak dużego wrażenia, ale ponad dwadzieścia lat temu było przełomem. W ciągu kilku lat niesamowitych wysiłków, które doprowadziły do powstania Veyrona, powstało również kilka interesujących prototypów, o których dowiadujemy się dopiero teraz. Przoduje wśród nich Lamborghini Diablo.

Zdjęcie Lamborghini Diablo SV W16

Volkswagen przejął Automobili Lamborghini w 1998 roku i włączył je do struktur Audi. Włoska marka opierała w tym czasie swój byt tylko na jednym modelu, na słynnym Diablo. Nie jest tajemnicą, że to właśnie na pokładzie Diablo testowano przyszłe W16, przygotowywane z myślą o wiekopomnym Veyronie. Właśnie tak napędzany prototyp spoczywa w zbiorach muzeum Autostadt w Wolfsburgu. Samochód powstał na bazie ostatniego wcielenia Lamborghini Diablo SV (ze znaczkiem VT dla zmyłki), w którym oryginalnie pracowało V12 o pojemności 5,7 litra i skromnej mocy około 510, a później 530 koni mechanicznych. Prototyp rozpoznamy między innymi po przeprojektowanej i dość luźno spasowanej karoserii, która musiała zasysać znacznie więcej powietrza i zmieścić szerszy rozstaw kół (cała tylna rama została powiększona), oraz po czterech końcówkach wydechu. Już wtedy W16 miało zbliżać się do magicznej granicy tysiąca koni mechanicznych.

Zdjęcie Lamborghini Diablo VT Roadster V16

Na tym prototypy Lamborghini Diablo z silnikami dla przyszłego Bugatti się nie kończą. Kilka dni temu podczas tegorocznego Concurso de Elegancia Costa del Sol w Hiszpanii pojawił się kolejny prototyp, kolejne Diablo w kolorze żółtym. Tym razem mamy do czynienia z zapomnianym Diablo VT Roadster, w którym miało znaleźć się... wolnossące V16!? Jego dokładna historia pozostaje na razie tajemnicą, która być może zostanie rozwiana w najbliższej przyszłości. W tej chwili pierwsze poszlaki mówią o tym, że wolnossące V16 miało być alternatywą dla turbodoładowanego W16, gdyby ten projekt nie wypalił (a powodów nie brakowało). A może mamy po prostu do czynienia z pozbawionym turbosprężarek W16? Właśnie taki silnik pojawił się w tym samym czasie w konceptach Bentley Hunaudieres oraz Audi Rosemeyer. Na razie źródła nie są jednoznaczne, nasłuchujmy eteru - odpowiedzi gdzieś krążą i tylko czekają na odkrycie...

Tekst: AutoGEN.pl. Źródło/zdjęcia: AutoInsignia, Shmeebites. Lamborghini Diablo VT W16 na forumLamborghini Diablo VT Roadster V16 na forumLamborghini Diablo - prezentacjaBugatti Veyron - prezentacjaSubskrybuj kanał RSS aktualnościSkomentuj na forumUdostępnij