
Ferrari Luce - Jaśnie oświecone
Już tylko miesiące dzielą nas od premiery pierwszego w historii samochodu Ferrari o napędzie elektrycznym. Jesienią ubiegłego roku Włosi ujawnili jego platformę napędową o mocy ponad tysiąca koni mechanicznych. Teraz zdradzają kolejne tajemnice: nadciągający grand tourer będzie nosił nazwę Luce i wdroży w życie rewolucyjny projekt kabiny, którą inspirowano latami sześćdziesiątymi.
W tym roku Ferrari dołączy oficjalnie do producentów samochodów o napędzie elektrycznym. Jej pierwszy elektryk spodziewany jest jako luksusowy grand tourer z dwiema parami drzwi, a prace nad samochodem prowadzone są już od blisko pięciu lat. Dzisiaj Ferrari zdradziło nazwę auta: Luce, z włoskiego "światło". Przygotowywany od zera model ma być napędzany czterema silnikami elektrycznymi, które umożliwią napęd obu lub tylko jednej osi w kilku różnych trybach jazdy. Silniki na przedniej osi mają generować do 105 kW i 140 Nm każdy, a na tylnej do 310 kW oraz 355 Nm każdy (łącznie prawie 290 koni mechanicznych na przedniej osi i ponad 840 koni na tylnej). Energia elektryczna ma być przechowywana w umieszczonych w podłodze akumulatorach o pojemności użytkowej 122 kilowatogodzin. Luce ma ważyć około 2,3 tony i rozpędzać się do setki w 2,5 sekundy.
Nad projektem Luce pracują między innymi specjaliści, którzy tworzyli wcześniej produkty Apple, a dziś operują na własny rachunek w ramach studia LoveFrom z San Francisco. Widać to w rewolucyjnym projekcie wnętrza, który nie ma właściwie nic wspólnego z obecnymi modelami Ferrari. W środku znajdzie się między innymi lekka kierownica, wzorowana na samochodach sportowych z lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych oraz kilka wyświetlaczy, które będą udawać analogowe zegary. Towarzyszyć im będą elementy dotykowe, fizyczne przełączniki oraz podświetlany kluczyk, który przed uruchomieniem auta trzeba będzie umieścić w odpowiednim miejscu na konsoli środkowej. Środkowy panel z wyświetlaczami i przełącznikami zostanie zainstalowany tak, aby można było łatwo dopasować jego pozycję do kierowcy lub pasażera. Kolejne przełączniki znajdziemy w zasięgu ręki pod dachem.
Wielofunkcyjną kierownicą z trzema nagimi ramionami wykonano z aluminium z recyklingu. Jest ona o około 400 gramów lżejsza od obecnych kierownic Ferrari. Razem z kierownicą regulowana jest pozycja całej deski rozdzielczej (wyświetlacze OLED opracowano wspólnie z Samsungiem). Z aluminium powstały również różne przełączniki, pierścienie zegarów i inne detale. Kluczyk do Luce został utworzony z wyświetlacza typu E Ink, to technologia znana przede wszystkich z cyfrowych czytników książek. Wyświetlacze i różne panele schowano za szkłem Corning Fusion5. W prawym górnym rogu konsoli środkowej zainstalowano zegar z fizycznymi wskazówkami i cyfrowym ekranem, który może być również stoperem, kompasem lub wskaźnikiem pomiarów przyspieszenia. Światową premierę Ferrari Luce zaplanowano na maj.
Źródło/zdjęcia: Ferrari Ferrari Luce na forumSubskrybuj kanał RSS aktualnościSkomentuj na forum


















