
JCB Hydromax - Rozpędzony wodór
JCB, które na co dzień zajmuje się budową ciężkich maszyn budowlanych i rolniczych, a od święta bije rekordy prędkości... pobiło kolejny rekord prędkości! Przygotowanym w ciągu kilkunastu miesięcy pojazdem Hydromax rozpędzono się do przeszło sześciuset pięćdziesięciu kilometrów na godzinę i ustanowiono nowy rekord prędkości naziemnej w kategorii wodorowej.
J.C. Bamford Excavators, oferujące maszyny i inne rozwiązania pod marką JCB, działa od ponad osiemdziesięciu lat i od dawna skupia się na alternatywnych źródłach zasilania, jak silniki spalinowe tankowane wodorem. Od ponad dwóch dekad firma demonstruje swoje możliwości technologiczne pojazdami... bijącymi rekordy prędkości. W roku 2006 produkcję pierwszego silnika wysokoprężnego własnej konstrukcji uczczono na Bonneville Salt Flats rekordem świata ponad 563,4 kilometrów na godzinę w opływowym pojeździe Dieselmax, który pozostaje niepobity do dzisiaj. W roku 2014 w historii rekordów zapisała się najszybsza koparko-ładowarka, JCB GT, która przekroczyła 115 km/h. W roku 2019 najszybszym traktorem świata, JCB Fastrac, rozpędzono się do ponad 247 kilometrów na godzinę (rekordowa średnia z przejazdów w dwóch kierunkach wyniosła prawie 218 km/h). W tym roku padło na wodorowe silniki spalinowe. Dwie takie jednostki znalazły się na pokładzie pojazdu JCB Hydromax, nad którym prace rozpoczęto w lutym ubiegłego roku.
Z zewnątrz JCB Hydromax pozostaje bliźniaczo podobny do swojego poprzednika, modelu Dieselmax. To efekt sprawdzonych przez lata rozwiązań i optymalizacji aerodynamiki. Na pokładzie nowej maszyny o długości 9,75 metra znalazły się dwa silniki, bazujące luźno na wodorowych jednostkach pracujących w koparkach JCB. Wspólnymi siłami przekraczają one 1620 koni mechanicznych. Samochód gotowy do jazdy, razem z kierowcą i pełnym zbiornikiem paliwa, waży niecałe 2,7 tony. Jego kierowcą został 64-letni Andy Green, były pilot Królewskich Sił Powietrznych i wielokrotny rekordzista świata. Green poprowadził dwadzieścia lat temu Dieselmaxa, a w 1997 roku za sterami Thrusta SSC został pierwszym człowiekiem na planecie, który oficjalnie przekroczył na ziemi prędkość dźwięku. W tym miesiącu JCB Hydromax został sprowadzony na Bonneville Salt Flats, wyschnięte słone jezioro w stanie Utah w USA, na którym rekordy prędkości bite są nieprzerwanie od ponad stu lat. Spotkaniem dedykowanym tego typu wyczynom jest cykliczny Bonneville Speed Week pod skrzydłami Southern California Timing Association (SCTA).
Już kilka dni temu Hydromax pobił rekord prędkości w jednej z kategorii regulowanych przez SCTA. Maszyna rozpędziła się do 592,8 km/h, co było tylko próbą generalną przed właściwą próbą bicia rekordu świata (do pobicia było skromne 298,5 km/h wodorowego BMW H2R z 2004 roku). Nowy rekord świata, który czeka jeszcze na oficjalną pieczęć of FIA, co wydaje się tylko formalnością, padł w tym tygodniu: 400,623 mph w przejeździe w jednym kierunku i 412,135 mph w przejeździe w przeciwnym kierunku. Rekordowa średnia: 400,623 mph - 644,74 kilometrów na godzinę! W najszybszym przejeździe Green rozpędził zeroemisyjną maszynę do około 663,3 km/h. JCB Hydromax został nie tylko najszybszym wodorowym samochodem z silnikiem spalinowym na świecie, ale najszybszym wodorowym samochodem w ogóle (najszybszy elektryk z wodorowymi ogniwami paliwowymi osiągnął w 2009 roku prędkość około 488 km/h)! Nowy rekord poprzedza otwarcie nowej fabryki JCB w San Antonio, w którą zainwestowano 500 milionów dolarów i w której produkowane będą maszyny przeznaczone na rynek północnoamerykański.
Źródło/zdjęcia: JCB JCB Hydromax na forumSubskrybuj kanał RSS aktualnościSkomentuj na forum


















