
Gordon Murray S1 - Między światami
Gordon Murray i spółka po zeszłorocznym sukcesie kontynuują produkcję samochodów wzorowanych na McLarenie F1. Wzorowanych bardzo wiernie: w ubiegłym roku na liniach wyścigowego F1 GTR oparto limitowany do pięciu sztuk model S1 LM, a w tym roku w jego ślady idzie ugrzeczniony S1. Tym razem potrzeby kolekcjonerów ma zaspokoić ponad sześćdziesiąt samochodów.
Gordon Murray, który w połowie czerwca obchodził swoje osiemdziesiąte urodziny, buduje swoją współczesną legendę za pomocą grupy przedsiębiorstw. Za sportowe i torowe samochody w regularnej produkcji odpowiada Gordon Murray Automotive, a limitowane specjały dopiero od kilku lat wymyśla samodzielnie oddział Gordon Murray Special Vehicles. To właśnie w GMSV powstało drogowe super coupe S1, które względem zeszłorocznego S1 LM zrzuciło elementy aerodynamicznie, z wielkim splitterem i skrzydłem na czele, i zostało ugrzecznione z myślą o codziennym użytkowaniu. Wszystkie najważniejsze elementy zostały na swoim miejscu: lekka konstrukcja z włókien węglowych, umieszczone centralnie wolnossące V12, kierowca siedzący na środku z pasażerami po bokach i karoseria wzorowana wiernie na McLarenie F1 z początku lat dziewięćdziesiątych (z S1 LM miał zachować się tylko dach i pokrywa komory silnika).
Do słynnego F1 nawiązują nie tylko ogólne linie karoserii. Na prototypie z 1992 roku wzorowano felgi oraz dodatkowe przednie światła przy wlotach powietrza, które nie weszły wtedy do produkcji. Z tyłu zainstalowano chowany spoiler. Obowiązkowymi punktami programu pozostają: osłona termiczna komory silnika z 24-karatowego złota, wydech z Inconelu oraz ręczna skrzynia o sześciu biegach (kilka lat temu Gordon Murray Automotive przy okazji swojego pierwszego modelu przygotowało automat, ale właściwie nikt nie był nim zainteresowany), napęd przenoszony wyłącznie na tylne koła. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem to masę własną S1 na sucho uda się utrzymać na poziomie tylko około tysiąca kilogramów. Do auta trafiły takie rozwiązania, jak kamery umieszczone w lusterkach bocznych, bardziej rozbudowane nagłośnienie oraz bardziej turystyczne zawieszenie, które względem S1 LM podniesiono o dziesięć milimetrów.
Coupe S1 zasilane jest wolnossącym V12 o pojemności 4,2 litra, które kręci się aż do 12,1 tysiąca obrotów na minutę. To kolejny wariant jednostki, którą specjalnie dla Murray'a zaprojektował Cosworth. Maksymalna moc silnika ma dochodzić do 690 koni mechanicznych, a maksymalny moment obrotowy ma sięgać 500 niutonometrów, które będą dostępne od siedmiu tysięcy obrotów na minutę. Już od 2,5 tysiąca obrotów na minutę będziemy mieli do dyspozycji co najmniej 400 niutonometrów. Szósty i ostatni bieg został wydłużony z myślą o jeździe autostradowej. Produkcja S1 będzie limitowana aż do 64 egzemplarzy. To znacznie więcej, niż założenia, według których operuje oddział Gordon Murray Special Vehicles. Ma to być wyjątek od reguły: kolejne samochody z takim rodowodem nie będą aż tak liczebne.
Źródło/zdjęcia: Gordon Murray Automotive Gordon Murray S1 na forumGordon Murray S1 - prezentacjaGordon Murray S1 LM - prezentacjaMcLaren F1 - prezentacjaSubskrybuj kanał RSS aktualnościSkomentuj na forum


















