Aktualności

Renault Filante Record - Noworoczny prezent

Na kilka dni przed końcem 2025 roku zespół Renaulta ukoronował projekt Filante Record rekordem sprawności energetycznej. Pod tym enigmatycznym hasłem kryje się rekord dystansu ponad tysiąca kilometrów, który udało się pokonać elektrycznym prototypem bez dodatkowego ładowania baterii. Przygotowania do tego eksperymentu trwały kilka miesięcy.

Renault pokazał koncept Filante Record w styczniu tego roku. Futurystyczna, jednoosobowa maszyna w kolorze Ultraviolet Blue miała być spadkobiercą takich rekordzistów, jak 40CV Type NM Des Records z lat dwudziestych minionego stulecia, Nervasport Des Records z lat trzydziestych oraz Etoile Filante z lat pięćdziesiątych. Maszyny sprzed czasów drugiej wojny światowej były rekordzistami długiego dystansu: średnia prędkość ponad 173 kilometrów na godzinę w ciągu 24 godzin i ponad 167 kilometrów na godzinę w ciągu 48 godzin. Etoile Filante na dystansie pięciu kilometrów uzyskał średnią prędkość prawie 309 kilometrów na godzinę. Tegoroczny projekt Filante Record wraca do długiego dystansu i wydajności. I jest oczywiście elektryczny, korzystając przy okazji z technologii znanych z produkowanych seryjnie modeli Renaulta.

Zdjęcie Renault Filante Record

Na pokładzie długiego na ponad 5,1 metra Filante Record umieszczono baterie o pojemności 87 kilowatogodzin z drogowego modelu Scenic E-Tech. Cały samochód waży niespełna tysiąc kilogramów, z czego większość to właśnie baterie. Wśród zabiegów zmniejszających masę znalazł się między innymi układ kierowniczy steer-by-wire, układ hamulcowy brake-by-wire, materiały lekkie oraz elementy wyprodukowane w druku 3D. W zakresie konstrukcji silnika, układu jezdnego i karbonowej konstrukcji nadwozia polegano na doświadczonej załodze Ligiera, która specjalizuje się przede wszystkim w samochodach wyścigowych. Specjalnie na jego potrzeby firma Michelin przygotowała ogumienie o zredukowanych oporach toczenia. Dokładna specyfikacja techniczna Filante Record pozostaje w dalszym ciągu tajemnicą. Od czasu premiery na wystawie Retromobile w Paryżu samochód uległ poważnym modyfikacjom, szczególnie jeśli chodzi o kształty opływowej karoserii. Wiosną projekt wylądował w tunelu aerodynamicznym, w którym znaleziono szereg obszarów wymagających optymalizacji.

Zdjęcie Renault Filante Record

Przeprojektowany Filante Record został zabrany w połowie grudnia na tor testowy Utac (Union technique de l'automobile, du motocycle et du cycle) w Maroko, który otworzono kilka lat temu. Na pętli o długości nieco ponad czterech kilometrów prototyp poprowadziło trzech kierowców testowych. Jazdę rozpoczęto z samego rana przy temperaturze czterech stopni Celsjusza i zakończono po 239 okrążeniach oraz dziewięciu godzinach i 52 minutach (bez wliczania siedmiu minut na zmiany kierowców). Cel został osiągnięty. Eksperymentalny samochód elektryczny przejechał w sumie 1008 kilometrów ze średnią prędkością 102 km/h i średnim zużyciem energii na poziomie 7,8 kWh na sto kilometrów! I zostało w nim jeszcze sporo życia. Stan naładowania baterii wskazywał na mecie 11%, co według kalkulacji Renaulta powinno wystarczyć na przejechanie kolejnych 120 kilometrów ze średnią prędkością około 100 km/h. Uzyskane osiągi i wypracowane innowacyjne rozwiązania mają być inspiracją dla przyszłych projektów francuskiej marki.

Źródło/zdjęcia: Renault Renault Filante Record na forumSubskrybuj kanał RSS aktualnościSkomentuj na forumUdostępnij