
Dodge Durango R/T - Odpowiedni rozmiar
Widlasta ósemka Hemi po triumfalnym powrocie na amerykański rynek ma się coraz lepiej. Klasyczny silnik dotarł tym razem do modelu Durango R/T ze stajni Dodge'a, klasyfikowanego jako średniej wielkości SUV, w którym będzie teraz standardem. Pod względem stosunku mocy układu napędowego do ceny całego samochodu ma być to najlepsza propozycja w segmencie.
Durango to jedna z obowiązkowych pozycji w ofercie Dodge'a, który należy do Chryslera i grupy Stellantis. Pierwszą generację wylansowano w drugiej połowie lat dziewięćdziesiątych, a prawie szesnaście lat temu zadebiutowała obecna, trzecia generacja, która przeszła już kilka modernizacji. W przypadku wariantu R/T oferowano do tej pory V8 Hemi o pojemności 5,7 litra, która przeszła już do historii. Teraz pod maskę trafia nowe V8 Hemi o pojemności 6,4 litra czyli 392 cali sześciennych, które przynosi prawie o jedną trzecią więcej mocy i o ponad jedną piątą więcej momentu obrotowego. To ogromny skok, który z pewnością docenią klienci i ich rodziny. Durango ma ponad pięć metrów długości i na trzech rzędach siedzeń może zmieścić od sześciu do siedmiu osób, zależnie od konfiguracji.
6,4-litrowe Hemi będzie standardem w Durango R/T po raz pierwszy. Na wskroś amerykańska jednostka dostarcza w tym przypadku 482 konie mechaniczne oraz 637 niutonometrów. To o prawie 120 koni więcej, niż w przypadku poprzedniego R/T. Z widlastą ósemką porozumiewa się 8-stopniowy automat TorqueFlite, którym można sterować ręcznie za pomocą łopatek przy kierownicy lub przełącznikiem M-gate na konsoli środkowej. Durango R/T ma rozpędzać się od zera do 60 mil na godzinę w czasie tylko 4,4 sekundy (to o prawie dwie sekundy szybciej, niż poprzednio). Ćwiartka mili: 12,9 sekundy, certyfikowane przez NHRA (National Hot Rod Association). Prędkość maksymalna: 160 mil na godzinę, czyli prawie 258 kilometrów na godzinę. Aż o jedną piątą poprawiono uciąg maszyny: masa ciągniętej przyczepy może teraz dochodzić do prawie czterech ton. Napęd przenoszony jest na wszystkie cztery koła, faworyzowana jest tylna oś.
W nowym Durango R/T w standardzie lub opcji zastaniemy takie wynalazki, jak adaptacyjne zawieszenie, układ hamulcowy od Brembo z czerwonymi zaciskami, sportowy układ wydechowy, elektroniczną blokadę mechanizmu różnicowego tylnej osi, kilka różnych trybów jazdy system audio Harman Kardon oraz kabinę wyścieloną skórą Nappa i zamszem. Sprzedaż rozpocznie się od bogato wyposażonego wariantu Launch Edition, który będzie można jeszcze podrasować pakietem Premium. Cennik nowego Durango R/T 392 Launch Edition zaczyna się w USA od niespełna pięćdziesięciu tysięcy dolarów (aktualnie to równowartość około 185 tysięcy złotych). Model Durango można spotkać również w europejskiej ofercie Dodge'a (w katalogu R/T figuruje jeszcze w poprzedniej specyfikacji z 5,7-litrowym silnikiem), do której trafił także elektryczny Charger.
Źródło/zdjęcia: Dodge Dodge Durango R/T na forumSubskrybuj kanał RSS aktualnościSkomentuj na forum


















