Wesprzyj utrzymanie i rozwój strony: Postaw kawę na buycoffee.to Przybij piątkę na suppi.pl
Aktualności

Bristol Fighter - Brakująca piątka

Na rynek wraca Bristol Fighter, którego początki sięgają końca minionego stulecia. Uskrzydlone, brytyjskie coupe wraca do żywych w niemal dokładnie takiej samej formie, w jakiej pojawiło się na świecie ponad dwadzieścia lat temu. Pod jego długą maską pracować będzie prawie ośmiolitrowe V10, z którego nikt nikomu tłumaczyć się nie zamierza.

Samochodowa marka Bristol, która powstała w 1945 roku jako odnoga Bristol Aeroplane Company, ma za sobą trudny okres. Na przełomie wieków firma przeszła w ręce nowych właścicieli, w roku 2011 ogłosiła bankructwo, kilka lat później rozpoczęła prace nad nowymi modelami, w tym nad elektrykami, ale już w 2020 roku została zamknięta na dobre. Niedługo później jej pozostałości przejęli obecni właściciele, dzięki którym Bristol wraca właśnie do żywych ze... starym Fighterem. Model ten pojawił się w 2001 roku i kilka lat później gotowy był do produkcji, której punktem szczytowym miał być podwójnie turbodoładowany wariant o mocy przeszło tysiąca koni mechanicznych. Produkcję auta zakończono w 2011 roku. Dziś Bristol może doliczyć się tylko piętnastu egzemplarzy Fightera, z których większość spoczywa uśpiona w prywatnych kolekcjach.

Zdjęcie Bristol Fighter

Wznowiony Bristol Fighter wygląda dokładnie tak, jak ponad dwadzieścia lat temu: charakterystyczna sylwetka z ostro ściętym tyłem, unoszone do góry drzwi, miejsce dla dwóch osób i pełno analogowych zegarów oraz przełączników. Pierwszą sztukę zabudowano na jednym z zapasowych podwozi z wykorzystaniem oryginalnej dokumentacji. Na zagospodarowanie czekają już kolejne oryginalne podwozia: Bristol z okazji 80-lecia istnienia zapowiada budowę jeszcze czterech samochodów. Będzie to ostatnia piątka Fighterów, która zamknie niedokończoną historię modelu. Budowane ręcznie samochody będzie można zamówić z kierownicą po lewej lub prawej stronie i różnie dostrojonymi układami napędowymi. Szalonego wariantu z dwiema wielkimi turbosprężarkami tym razem nie będzie.

Zdjęcie Bristol Fighter

Jednostka napędowa Fightera wywodzi się wprost z pierwszego Dodge'a Vipera z lat dziewięćdziesiątych. To wolnossące V10 o pojemności prawie ośmiu litrów, które współpracuje z ręczną skrzynią o sześciu biegach. W standardowej wersji na tylne koła wysyłane są jakieś 532 konie mechaniczne. Opcją będzie wersja o mocy podniesionej do co najmniej 608 koni mechanicznych, która będzie przekraczać prędkość 335 kilometrów na godzinę. Zabiegów mających unowocześnić maszynę nie będzie i każdy właściciel będzie doskonale wiedział na co się pisze. Symboliczne wznowienie produkcji Fighera ma być nowym początkiem dla Bristol Cars i pierwszym krokiem na drodze do przywrócenia jej świetności. W planach są już zupełnie nowe modele, ale wszystkie te plany pozostają na razie tajemnicą.

Źródło/zdjęcia: Bristol Cars, bristol-cars.co.uk Bristol Fighter na forumBristol Fighter - prezentacjaBristol Fighter T - prezentacjaSubskrybuj kanał RSS aktualnościSkomentuj na forumUdostępnij