
Cadillac CA01 - Presja postępu
W tym tygodniu po raz pierwszy od kilkunastu lat na testy przed startem nowego sezonu mistrzostw świata Formuły 1 wyjechało nie dziesięć, ale jedenaście zespołów. Nowymi przybyszami jest fabryczny zespół Audi oraz fabryczny zespół Cadillaca. Amerykańska marka zbudowała swój pierwszy bolid od zera i pracuje już również nad własnym układem napędowym.
Marki Audi i Cadillac podeszły do debiutu w Formule 1 zupełnie inaczej. Audi przejęło startującego od początku lat dziewięćdziesiątych Saubera i zbudowało od zera własny układ napędowy. Cadillac wchodzi do mistrzostw świata jako zupełnie nowy zespół, na który macierzyste General Motors nie oszczędzało środków. Marka ma swoje dwie bazy na terenie USA i jedną w Wielkiej Brytanii, przy torze Silverstone. Na sezon 2026 od zera zaprojektowała swój pierwszy bolid, a za kulisami pracuje już także nad własnym układem napędowym, który miałby być gotowy najwcześniej na sezon 2028. Debiut dwóch nowych konstruktorów był możliwy dzięki resetowi technologicznemu: zmianie przepisów dotyczących bolidów oraz układów napędowych, co teoretycznie wyrównuje szanse.
W tym roku bolidy będą mniejsze, lżejsze i będą generować mniej docisku aerodynamicznego i mniej oporów powietrza. Minimalna masa własna została zredukowana o 30 kilogramów do 770 kilogramów, szerokość zmniejszono z 200 do 190 centymetrów, a rozstaw osi skrócono z 340 do 320 centymetrów. O kilka centymetrów zmalała szerokość ogumienia, które dostarcza Pirelli. Bolidy nie będą już wykorzystywać efektu przypowierzchniowego i układu DRS (Drag Reduction System). Zamiast tego pojawią się nowe elementy aktywne aerodynamicznie, które będzie można aktywować prawie na wszystkich prostych (zależnie od regulacji i warunków pogodowych, jak opady deszczu). To ruchome płaty przedniego i tylnego skrzydła, których kształty uległy drastycznym zmianom.
Formuła 1 stawia w dalszym ciągu na hybrydową formułę. Z dużymi zmianami: nie ma już systemów odzyskiwania energii cieplnej z układu wydechowego, a podział mocy między silnikiem spalinowym i elektrycznym zbliży się do 50/50. Moc turbodoładowanych V6 o pojemności 1,6 litra ograniczona będzie do około 400 kW. Moc silnika elektrycznego podskoczy do około 350 kW (do tej pory było to skromne 120 kW). Motor spalinowy spala teraz odnawialną mieszankę paliwową nowej generacji (tym razem ograniczoną nie wagowo, ale energetycznie). W ramach układu napędowego na miejscu został system odzyskiwania energii kinetycznej z hamowania. Kierowca będzie ręcznie aktywować tryby pracy Boost oraz Overtake, które będą mogły służyć na przykład do ataku i obrony. Razem z wszystkimi innymi zmianami wymusi to nowe podejście do zarządzania energią na każdym okrążeniu. Pierwszy w historii bolid Cadillaca będzie opierał się na układzie napędowym od Ferrari.
Cadillac w swoim debiucie stawia na doświadczonych kierowców, którzy wracają na grid po przerwie. To 36-letni Valtteri Bottas z Finlandii oraz 35-letni Sergio Perez z Meksyku. Bottas debiutował w sezonie 2012 u Williamsa, a starty przerwał po sezonie 2024 i rozstaniu się z Sauberem. Na koncie ma prawie dwieście pięćdziesiąt grand prix, dziewięć wygranych i sześćdziesiąt siedem podiów. W ubiegłym roku Bottas był kierowcą rezerwowym i testowym zespołów Mercedes-AMG, McLaren i Williams. Perez debiutował w roku 2011 w Sauberze, a karierę przerwał z końcem roku 2024 po stracie miejsca w składzie Red Bulla. Na koncie ma ponad dwieście osiemdziesiąt grand prix, sześć wygranych i trzydzieści dziewięć podiów. Na sezon 2026 złożą się dwadzieścia cztery wyścigi grand prix i sześć sprintów. Wszystko zacznie się od GP Australii w dniu ósmym marca.
Źródło/zdjęcia: Cadillac, cadillacf1team.com Cadillac CA01 na forumSubskrybuj kanał RSS aktualnościSkomentuj na forum


















