
Ferrari F76 - Wirtualne Le Mans
W czerwcu tego roku Ferrari po raz trzeci z rzędu i dwunasty w swojej historii triumfowało w 24-godzinnym wyścigu Le Mans. Za kierownicą zwycięskiego prototypu 499P siedział między innymi Robert Kubica. Dziś Ferrari świętuje legendę Le Mans specjalnym konceptem, modelem noszącym oznaczenie F76, który... istnienie i będzie sprzedawany tylko w cyfrowym świecie.
Dlaczego F76? To nawiązanie do pierwszej wygranej marki z Maranello w 24-godzinnym Le Mans, którego organizację wznowiono po drugiej wojnie światowej w 1949 roku. Ferrari, działające wtedy dopiero od kilku lat, miało na starcie tylko dwa samochody, przywiezione przez prywatne zespoły. Były to małe barchetty 166 MM, które napędzały wolnossące V12 o pojemności tylko dwóch litrów i mocy dochodzącej do 150 koni mechanicznych. Ferrari musiało stawić czoła takim markom, jak Delage, Delahaye, Talbot-Lago, Bentley, HRG, Aston Martin czy Frazer Nash (dwie ostatnie startowały w tej samej klasie). Po dwudziestu czterech godzinach triumfowała załoga w samochodzie numer 22, który przez ponad dwadzieścia dwie godziny prowadził sam Luigi Chinetti. Towarzyszył mu Lord Selsdon, Peter Mitchell-Thomson. Siedemdziesiąt sześć lat temu Ferrari wygrało swoje pierwsze Le Mans!
F76 miało być dla Ferrari projektem zupełnie nowego typu. To wirtualny koncept, który nie będzie zbudowany w rzeczywistości... ale będzie można go kupić. Cyfrowe F76 ma być dostępne jako kolekcjonerskie NFT - tu wypada wstawić mema "A komu to potrzebne?" - w ekskluzywnym programie Hyperclub. Powodów do zainteresowania zakupem nie będzie brakować. Nabycie takiego wirtualnego dobra ma pozwolić klientom marki na wsparcie startów Ferrari w długodystansowych mistrzostwach świata i zdobycie przepustki do garaży fabrycznych zespołów. Przywilejów ma być znacznie więcej: nieoficjalnie mówi się o prywatnych aukcjach, a nawet możliwości zakupu wyścigowego Ferrari 499P Modificata. Koncept F76 będzie oferowany w programie Hyperclub przez trzy lata, a każdy z wirtualnych egzemplarzy będzie podlegał indywidualizacji. Cyfrowa zabawa, na którą trzeba będzie przygotować miliony, ma rozpocząć się dopiero w 2027 roku, a całe przedsięwzięcie przygotowywane jest razem z firmą Conio.
Wirtualny koncept został zaprojektowany w fabrycznym Ferrari Styling Centre, którego wizjonerzy skupili się na formie i aerodynamice. F76 zostało zaprojektowane jako wielkie skrzydło na czterech kołach, które wykorzystuje do granic możliwości efekt przypowierzchniowy i czerpie inspiracje z modeli produkowanych seryjnie, zaczynając od limitowanego F80 o napędzie hybrydowym i mocy 1200 koni mechanicznych. Na pokładzie wyrzeźbiono wnęki dla dwóch osób, z których każda może być kierowcą i pasażerem - dzięki technologii bezprzewodowej kierownica i pedały znajdują się po obu stronach. Między fotelami wyrzeźbiono szeroki tunel, w którym poprowadzono kanały wielkiego dyfuzora. Nad wirtualnym układem napędowym Ferrari się nie rozwodzi, ale sprawa wydaje się oczywista - F76 wymyślono jako stuprocentowego elektryka.
Źródło/zdjęcia: Ferrari Ferrari F76 na forumFerrari 166 MM - prezentacjaFerrari 499P - prezentacjaFerrari 499P Modificata - prezentacjaSubskrybuj kanał RSS aktualnościSkomentuj na forum


















