Aktualności

McLaren Project Endurance - Miara wytrzymałości

Za zamkniętymi drzwiami u McLarena trwa wielkie zbrojenie na sezon 2027, w którym marka pojawi się w topowej klasie długodystansowych mistrzostw świata, klasie Hypercar. Równolegle przygotowywana jest kliencka wersja ścigacza, którą będzie można bawić się podczas wszelkiego rodzaju dni torowych. Chętnych na zakup takiego właśnie samochodu nie brakuje.

Klasa Hypercar rządzi w World Endurance Championship od początku sezonu 2021, w którym tworzyły ją zespoły Toyoty, Alpine oraz Glickenhausa, i od samego początku przymierzał się do niej McLaren. Oficjalna deklaracja padła dopiero w kwietniu ubiegłego roku: McLaren po ponad ćwierć wieku przerwy wraca do topowej klasy długodystansowych mistrzostw świata i 24-godzinnego Le Mans! Brytyjska marka zdecydowała się na budowę prototypu według regulacji Le Mans Daytona h z hybrydowym układem napędowym tylnej osi, w ramach którego wszystkich obowiązują takie same silniki elektryczne, akumulatory i tak dalej. McLaren postawił na podwozie włoskiej Dallary, z którą do tej pory związał się już Cadillac i BMW, oraz na turbodoładowany silnik V6 o pojemności 2,9 litra przygotowany we współpracy z włoskim Autotecnica Motori (pod koniec stycznia pochwalono się pierwszym uruchomieniem silnika). Całe przedsięwzięcie znane jest na razie pod kryptonimem "Project Endurance".

Zdjęcie McLaren Project Endurance

Oprócz samochodu, który będzie homologowany w kategorii Hypercar przygotowywany jest również bliźniaczy samochód torowy przeznaczony dla klientów indywidualnych. Będzie między nimi kilka znaczących różnic. Pierwsze to zmiany pomyślane z myślą o kierowcach amatorach: regulowana kontrola trakcji, zmodyfikowany układ hamulcowy i uproszczona obsługa. Z samochodu klienckiego zniknie układ hybrydowy. Do napędu będzie wykorzystywane wyłącznie V6, którego moc ma być podniesiona do około 537 kW - 730 koni mechanicznych (moc Hypercarów w WEC ograniczana jest w zakresie 653-707 KM). Można spodziewać się, że po pozbyciu się elementów hybrydowych maszynę uda się znacząco odchudzić (masa własna Hypercarów w WEC to minimum 1030 kilogramów). Zainteresowanych kupnem takiej zabawki nie brakuje: w ostatnich dniach McLaren pojawił się z makietą auta w Australii, gdzie spotkano się między innymi z grupą przyszłych właścicieli.

Zdjęcie McLaren Project Endurance

Hypercar od McLarena ma być gotowy do startów w przyszłym roku, na który zbroi się również Ford z zupełnie nowym LMDh na podwoziu od francuskich zakładów Oreca. Fabryczny zespół zostanie utworzony w spółce z United Autosports. McLaren spienięży swój projekt nie tylko modelem klienckim, ale również sprzedażą samochodów, które będą startować w World Endurance Championship. Pierwszy z nich, obok bolidów Formuły 1 i IndyCar, sprzedano na licytacji w Zjednoczonych Emiratach Arabskich za prawie 7,6 miliona dolarów (ponad dwadzieścia osiem milionów złotych). Maszyna będzie mogła trafić do właściciela dopiero w pierwszym kwartale 2028 roku. W pakiecie z samochodem znajdzie się między innymi książka z historią jego startów, podpisany kombinezon, prywatna wycieczka do McLaren Technology Centre w Woking oraz bilety VIP na tegoroczny 24-godzinny wyścig Le Mans, pozostałe wyścigi WEC, Indianapolis 500 oraz Grand Prix Monako.

Źródło/zdjęcia: McLaren, McLaren Sydney, whichcar.com.au McLaren Project Endurance na forumMcLaren Project Endurance - prezentacja konceptuMcLaren LMDh Hypercar na forumHypercary 2026 - artykułSubskrybuj kanał RSS aktualnościSkomentuj na forumUdostępnij