
Lotus Eletre X - Nadciąga hybryda
Do Europy zbliża się pierwszy model w historii Lotusa o napędzie hybrydowym. Będzie nim sportowy crossover Eletre X o mocy przeszło 950 koni mechanicznych. To znaczy, że Lotus dołącza do marek, które odchodzą od ogłaszanych śmiało jeszcze kilka lat temu planów czystej elektryfikacji i wracają z pełną świadomością rzeczywistych potrzeb klientów do silników spalinowych.
Jeszcze nie tak dawno Lotus planował, że do roku 2028 będzie producentem samochodów o napędzie wyłącznie elektrycznym. Oznaczałoby to, że spalinowe coupe Emira będzie ostatnim tego typu modelem marki. Ale to już przeszłość. Przyszłość brytyjskiej marki, która od prawi dziesięciu lat należy w większości do chińskiego Geely, rysowana jest systemami hybrydowymi. Pierwszym z nich jest platforma X Hybrid, która zadebiutuje w europejskim Eletre X. To odpowiednik chińskiego crossovera For Me, który pojawił się pod koniec ubiegłego roku. Nowa maszyna będzie miała wiele osobowości: tryb elektryczny z napędem obu osi, kilka hybrydowych trybów jazdy, kilka sposobów na odzyskiwanie energii i ładowanie akumulatorów w trakcie jazdy i zasięg pozwalający na pokonywanie europejskich krajów wzdłuż i wszerz bez zatrzymywania się.
Specyfikacja europejskiego Eletre X nie jest jeszcze znana, dlatego punktem odniesienia pozostaje chiński For Me. To właśnie w jego przypadku Lotus chwali się maksymalną mocą układu napędowego na poziomie aż 952 koni mechanicznych! Maksymalny moment obrotowy: 935 niutonometrów. Silnik spalinowy ma 150 kW mocy i służy wyłącznie do ładowania akumulatorów o pojemności 70 kWh w tempie około 25 kWh na godzinę (w optymalnych warunkach). Zbiornik paliwa mierzy 52 litry pojemności. Akumulatory mogą być ładowane także poprzez regulowany system odzyskiwania energii kinetycznej z układu hamowania. Ładowanie auta na poziomie 20-80% z pomocą publicznych stacji o największej mocy w idealnych warunkach może zajmować tylko dziewięć minut. Przy 20% zapasów energii elektrycznej moc systemowa ma sięgać blisko 750 koni mechanicznych.
For Me rozpędza się od zera do setki w 3,3 sekundy, legitymuje się elektrycznym zasięgiem około 400 kilometrów i całkowitym zasięgiem aż 1400 kilometrów (według norm WLTC, według WLTP to odpowiednio około 350 i 1200 kilometrów). Maszyna dysponuje między innymi adaptacyjnym zawieszeniem pneumatycznym, przygotowanym na wszystko układem hamulcowym Brembo, aktywnym spoilerem, który generuje do stu dwudziestu kilogramów docisku aerodynamicznego oraz opracowanym specjalnie dla niej ogumieniem. Jak daleko od chińskiego For Me odjedzie europejski Electre X - przekonamy się za kilka miesięcy. Samochód zadebiutuje oficjalnie w Europie w czerwcu, a pierwsze sztuki trafią do właścicieli w czwartym kwartale tego roku. Ceny auta nie są jeszcze oczywiście znane.
Źródło/zdjęcia: Lotus Lotus Eletre X na forumSubskrybuj kanał RSS aktualnościSkomentuj na forum


















