
Auto Union Lucca - Świadek innowacji
W lutym 1935 roku uciekająca przed śniegami ekipa Auto Union z bolidem mającym bić rekordy prędkości zawędrowała na autostradę w okolicach miejscowości Lucca we Włoszech. Przeszło 340-konnym pojazdem z silnikiem V16 ku chwale ruszył Hans Stuck, który przekroczył 325 kilometrów na godzinę. Rekordowa maszyna została właśnie zbudowana od zera, zbudowana na nowo.
Unikatowa maszyna, która jest dzisiejszym bohaterem, to kolejny już projekt Audi Tradition oraz brytyjskiego Crosthwaite & Gardiner, czyli specjalistów od przedwojennych "Srebrnych strzał" i nie tylko. Tym razem padło na rekordowy samochód, który bazował na podwoziu i silniku wyścigowego bolidu klasy grand prix z 1935 roku, podwoziu Auto Union Type B. Ponad dziewięćdziesiąt late temu Auto Union, złożone z marek Audi, DKW, Horch i Wanderer, pojawiło się w mistrzostwach grand prix razem z Mercedes-Benzem i zmiażdżyło wkrótce konkurencję z przestarzałymi maszynami Alfy Romeo, Bugatti czy Maserati. Za przygotowanie bolidów Auto Union odpowiadał zespół samego Ferdinanda Porsche, który postawił na umieszczone centralnie silniki V16 z doładowaniem, co było w tamtym czasie rozwiązaniem niespotykanym. Poza torami trwała rywalizacja o bicie rekordów prędkości, które pierwsze padły pod kołami pierwszego bolidu Auto Union już w 1934 roku. Mercedes-Benz odpowiedział później podniesieniem poprzeczki. Kolejny ruch należał ponownie do Auto Union.
Pod koniec 1934 roku rozpoczęto prawe nad rekordowym samochodem z opływową karoserią, zakrywającą kokpit i tylne koła, oraz silnikiem V16 powiększonym z 4,4 do pięciu litrów, z którego udało się początkowo wydusić ponad 340 koni mechanicznych. Próbę ustanowienia nowych rekordów zaplanowano na węgierską drogę szybkiego ruchu, ale warunki pogodowe wygoniły całe przedsięwzięcie do Włoch i autostrady w pobliżu miejscowości Lucca. W połowie 1935 roku Hans Stuck na dystansie lotnej mili rozpędził się do rekordowych 320,3 km/h (jako średnia z przejazdów w dwóch kierunkach), a podczas jednego przejazdu na lotnym kilometrze rozwinął prawie 327 km/h. Auto Union dopięło swego! Równolegle na wystawie samochodowej w Berlinie pokazano bliźniaczą maszynę, różniącą się głównie detalami karoserii. Oba samochody sprowadzono później na wyścig wolnej formuły na torze Avus, ale żaden nie dojechał do mety z powodu awarii. Wojny nie przetrwało żadne Auto Union Type B ani żaden z rekordowych samochodów, określanych jako Rennlimousinen - dosłownie "wyścigowy sedan".
Po fascynujących przedwojennych maszynach pozostała tylko dokumentacja oraz fotografie, które ponad trzy lata temu stały się punktem wyjścia dla projektu Audi Tradition i Crosthwaite & Gardiner. Zbudowany ręcznie od zera pojazd wzorowano na rekordowej maszynie i nazwano po prostu Lucca. Korzystając z poprzednich doświadczeń umieszczono w nim sześciolitrowe V16 o mocy aż 520 koni mechanicznych, wzorowane na oryginalnym silniku bolidu Type C z 1936 roku i połączone z ręczną skrzynią o pięciu biegach. Auto Union Lucca waży tylko 960 kilogramów. Czy rozpędzi się do przeszło 320 kilometrów na godzinę? Audi takich wyczynów na razie nie planuje, ale samochód przygotowywany jest już na dynamiczne zastępy. W połowie lipca zobaczymy go w ruchu na tegorocznym Festiwalu Prędkości w Goodwood. W tym tygodniu samochód pokazano w miejscowości Lucca we Włoszech.
Źródło/zdjęcia: Audi Auto Union Lucca na forumAuto Union Lucca - prezentacjaAuto Union Type B - prezentacjaAuto Union Type B Rennlimousinen - prezentacjaSubskrybuj kanał RSS aktualnościSkomentuj na forum


















