
Vanwall 680 Hypercar - Chęć poprawy
Piąty sezon długodystansowych mistrzostw świata pod rządami Hypercarów został już zakończony, ale ruch w grupie nie zatrzymał się ani na chwilę. Do głosu z projektem pod marką Vanwall wraca formacja ByKolles, której marzy się skorzystanie z możliwości wejścia do Asian Le Mans Series, a później próba powrotu do World Endurance Championship.
Zespół Colina Kollesa związany jest z długodystansowymi mistrzostwami świata właściwie od samego początku. Początkowo oglądaliśmy go w grupie LMP2 z marką Lotus, a później w topowej klasie LMP1 z rozwijanym przez kilka sezonów prototypem, który z różnymi przygodami wystawiany był do końca sezonu 2019-2020. Zespół kilka razy wystartował w 24-godzinnym Le Mans, ale w prawie wszystkich przypadkach nie dojechał do mety, a w jednym został wykluczony z klasyfikacji końcowej. W sezonie 2023 wrócił do World Endurance Championship z nową maszyną klasy Hypercar pod wskrzeszoną marką Vanwall, która... kontynuowała tradycję swojego poprzednika. Samochód wystartował w siedmiu wyścigach, a za jego kierownicą zasiadał między innymi Jacques Villeneuve, mistrz świata Formuły 1 z sezonu 1997. Najlepsze, gdzie "najlepsze" to pojęcie względne, wyniki zaliczono na Sebring: ósme miejsce w klasie i trzydzieste w generalce, oraz na Monzie: dwudzieste miejsce w generalce za jedenastoma Hypercarami i ośmioma LMP2.
Vanwall od ByKollesa przygotowywany był na sezon 2024, ale na gridzie zabrakło miejsca i zgłoszenie zmagającego się z różnymi problemami zespołu zostało odrzucone. Z początkiem tego roku w życie weszły przepisy wymagające co najmniej dwóch samochodów każdej marki, które właściwie wyeliminowały prywatne inicjatywy małych producentów. Jednocześnie przed Hypercarami i prywatnymi zespołami z kierowcami Pro-Am otworzyła się droga do pucharu Asian Le Mans Series, który ma przyjąć nową klasę od przyszłorocznego sezonu 2026/27. To pobudziło Vanwalla do działania: w przygotowaniu jest gruntowanie zmodernizowany prototyp klasy Hypercar, który miałby wrócić do ścigania pod koniec przyszłego roku dzięki debiutowi w ALMS. Vanwall daje jednocześnie do zrozumienia, że będzie starał się o powrót do World Endurance Championship już w sezonie 2027, w którym w topowej grupie mają pojawić się zupełnie nowe prototypy od McLarena i Forda.
Zmodernizowany prototyp Vanwalla nie nazywa się już Vandervell 680, maszyna przedstawiana jest jako 680 Hypercar. Twórcy auta mówią między innymi o zoptymalizowanej aerodynamice, poprawionych systemach chłodzenia oraz nowym układzie napędowym. Miejsce wolnossącego V8 o pojemności 4,5 litra od Gibsona miało zająć podwójnie turbodoładowane V8 o pojemności 3,5 litra od Pipo Moteurs. To ewolucja silnika, który napędzał wycofanego już ze startów Hypercara od Glickenhausa. Vanwall mówi o obrotach ograniczonych do 7,5 tysiąca na minutę i maksymalnej mocy sięgającej 750 koni mechanicznych (przepisy WEC ograniczają moc w zakresie 653-707 KM, nie wiadomo jeszcze czy dokładnie takie same regulacje będą miały zastosowanie w ALMS). Udział w Asian Le Mans Series ma być dla Vanwalla okazją do pokazania poczynionych postępów i argumentem w rozmowach o ewentualnym powrocie do mistrzostw świata.
Źródło/zdjęcia: Vanwall Racing, vanwallvandervell.com Vanwall 680 Hypercar na forumVanwall Vandervell 680 - prezentacjaSubskrybuj kanał RSS aktualnościSkomentuj na forum


















